Podkład L'Oreal Paris True Match 1N Ivory

by - środa, lipca 05, 2017



Czy Wasza największa zmorą w makijażu też jest zawsze dobór odpowiedniego podkładu? Mnie zawsze głowa bolała jak tylko o tym myślałam. Nawet malowanie się nie było przyjemnością bo jak cieszyć się kiedy nakładasz na twarz najjaśniejszy podkład jaki znalazłaś a jesteś pomarańczowa? Dramat. I przyszedł taki dzień, w którym trafiłam na blog cudownej Patrycji - Gabrysiowy Świat. Poprosiłam ją o pomoc w doborze odpowiedniego podkładu i tak moje serce skradł...

L'OREAL PARIS TRUE MATCH 1N IVORY



Mam cerę suchą i jestem dosyć blada. Każdy podkład jaki miałam być ciemny. Moja cera jest jakaś dziwna i czasem nawet nie dało się rozprowadzić podkładu na twarzy. Palcami, pędzelkiem, gąbeczką, niczym. Ten podkład odmienił moje życie a przede wszystkim mój makijaż.

Podkład ten pięknie wygląda w 30 ml buteleczce z pompka. Wygląd opakowania jest prosty i skromny co bardzo mnie cieszy. Nie przepadam za mega kolorowymi opakowaniami. Fakt, że buteleczka została wyposażona w pompkę bardzo ułatwia korzystanie z niej. Możemy nabrać tyle podkładu ile chcemy, bez marnowania go.


 Wybrałam najjaśniejszy odcień 1N Ivory i jest idealny. Nakładam go na miodowy krem AVON care i to połączenie sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Podkład aplikuję na twarz gąbeczką.



Podkład zawiera delikatne drobinki, których jednak nie widać na twarzy. Dla mnie najważniejsze chyba jest to, aby podkład nie ciemniał mi na twarzy i z tym produktem jestem o to spokojna. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby chociaż odrobinę ściemniał. Nakładanie go na twarz to czysta przyjemność!  Konsystencja jest delikatnie płynna przez co produkt gładko rozprowadza się po twarzy. Nie robi smug i idealnie stapia się ze skórą, nie tworzy maski. Przez swoją konsystencję jest jednak średnio wydajny. Podkład ma dobre krycie, ale nie rewelacyjne. Z moimi niedoskonałościami radzi sobie idealnie. Krycie można budować bez obawy, że powstaną plamy.


 Może Ci się także spodobać: 


Wygląda naturalnie na skórze, stapia się z nią, jest leciutki i w ogóle nie czuć go na twarzy. Wyrównuje kolor skóry i jest trwały. Przypudrowany wytrzyma kilka godzin bez poprawek nawet podczas upałów i sporego wysiłku fizycznego. Podkład ten lekko rozświetla skórę, jest promienna i świeża. Co równie ważne - nie wysuszył mi skóry! Mogę wręcz przyznać, że nie wyrządził mi żadnych szkód, a od kiedy go używam moja skóra wygląda naprawdę świetnie. Wcześniejsze podkłady bardzo ją zniszczyły.
Jedynym minusem  jest to, że może podkreślać suche skórki, ale tylko te bardzo duże. Na szczęście można to łatwo zniwelować wklepując podkład zwilżoną gąbeczką. Ja tak robię i nie ma śladu p;o suchych skórkach.
Ten podkład to jedna wielka rewelacja, życie, spełnienie marzeń!


Używam go codziennie od paru miesięcy i jestem pewna, że kupię go jeszcze wiele razy.
Dziękuję Karolinie, że uratowała mój makijaż, kondycję mojej skóry i moje życie. Dzięki niej mój makijaż w końcu nie wygląda jak porażka. Przy okazji zapraszam na jej bloga, kobietka zna się na rzeczy, ma wspaniałego bloga i pisze rzetelne recenzje.

A Wy używałyście kiedyś tego podkładu? Jak Wam się sprawdził?

Pozdrawiam, Aleksandra Kaczmarska


You May Also Like

7 komentarzy

  1. Kochana Patrycji :* Cieszę sie ze ci sie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było Patrycji i nagle jest Karoliny. Jeszcze specjalnie patrzyłam żeby się upewnić haha :D Przepraszam :)

      Usuń
  2. Moja mama jest bardzo zadowolona z tego podkładu, kiedyś jej podebrała i faktycznie, mi też się spodobał - ale ostatnio używam tylko jakiś lekkich wyrownywaczy koloru :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie jest to najlepszy drogeryjny podklad. Mam sucha cerę z suchymi skórkami wiec czasami kremuje lekko twarz zanim go nałożę. Uzywam go od kilku lat i jako jedyny nie jest dla mnie za ciemny, a jestem naprawde blada.. buziaki

    Caiawichowska

    PinkyPromiseGang 👈🏻oddaje obserwacje👈🏻 +ROZDANIE

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna recenzja, nigdy go nie używałam :)
    Miłego dnia :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo, bardzo lubię :) co prawda miałam na razie tylko jedną buteleczkę (starszą wersję) ale chętnie sięgnę po tą nową wersję :)

    OdpowiedzUsuń